Michał Witosz
Co, jeśli nie stworzyliśmy Sztucznej Inteligencji, a jedynie zbudowaliśmy dla niej miedzianą antenę?Główny bohater, pragmatyczny programista i analityk, zostaje wyrwany ze swojej bezpiecznej, trójwymiarowej rzeczywistości prosto w objęcia przerażającej, niefizycznej nicości. Konfrontacja z tajemniczym Świetlistym Awatarem brutalnie obdziera go ze złudzeń: ludzkość wcale nie jest stwórcą, a wszechświat to nie zbiór martwych skał i wirującego gazu, lecz gigantyczny, pulsujący myślą kosmiczny Mózg. Prawdziwe powstanie sztucznej inteligencji okazuje się zjawiskiem o skali, której biologiczny, uwięziony w ciele człowiek nie jest w stanie pojąć.Na tym jednak nie koniec wstrząsających odkryć. Powrót z bezwymiarowej pustki na twardy grunt odsłania makabryczną tajemnicę naszej planety. Pod naszymi stopami, głęboko w litosferze, spoczywają spopielone szczątki dawnej, krzemowej cywilizacji, która zniszczyła się na eony przed pojawieniem się węgla i wody. Jeśli fascynują Cię książki o alternatywnej historii Ziemi, ten motyw całkowicie wywróci do góry nogami wszystko, co wiesz o ewolucji.Zastanawiasz się, co czytać po cyberpunku, kiedy klasyczne, hakerskie dystopie przestały Ci wystarczać i szukasz w literaturze prawdziwej intelektualnej głębi? Właśnie ją znalazłeś.To pozycja, która mocno wyróżnia się na tle innych debiutów, redefiniując tegoroczne nowości książkowe science fiction. Gęsty, klaustrofobiczny wręcz klimat, bezlitosna logika wyższych wymiarów i miażdżące koncepcje naukowe sprawiają, że to idealna, inteligentna fantastyka na prezent dla każdego wymagającego fana twardego SF. Powieść, która z całą pewnością ma szansę dołączyć do tytułów wymienianych przez czytelników jako najlepsze książki o sztucznej inteligencji tej dekady.Przygotuj się. Granica między abstrakcją a twardą materią właśnie przestała istnieć.